Winda niepełnosprawna

W piątek otwarto we Wrocławiu nowy, wspaniały most nad Odrą - Most Tysiąclecia (Most Milenijny). Dzień później wybrałem się z Ewą na spacer; mijając Cmentarz Osobowicki dotarliśmy do imponującej konstrukcji.

Byłem przekonany, że jej przebycie zajmie nam jakieś 10 minut. Myliłem się…

Na wysokości hali sportowej Orbita na moście znajdują się przystanki autobusowe (w obie strony), obok nich zaś są schody prowadzące do ulicy pod mostem oraz winda dla niepełnosprawnych.

Ewa zaproponowała, żebyśmy w oczekiwaniu na autobus przejechali się tą windą - ot, tak dla zabawy. Razem z nami weszły do windy dwie dziewczynki. Trochę to wszystko trwało, bo winda z dołu do góry jechała strasznie powoli (tuż przed nami ktoś z niej skorzystał).

Podczas wchodzenia zapytałem jeszcze: “Jesteś pewna, że chcesz tu wejść?”, bo winda nie wyglądała na zwyczajną. Nie zauważyliśmy zresztą drobnego oznaczenia, że jest dla niepełnosprawnych, z drugiej strony inni ludzie nią jeździli. Weszliśmy do środka i chcieliśmy ruszyć w dół, co nie okazało się wcale proste.

W windzie znajdują się 4 przyciski:

 Alarm  |  Stop  |  0  |  1

Wciśnięcie przycisku z napisem 0 nic nie zmieniło. Okazało się, że aby winda jechała, musi on być stale wciśnięty. Co więcej, tempo jazdy windy pozostawia wiele do życzenia, zjazd z wysokości jakichś dziesięciu metrów zabrał nam dobre pół minuty.

Chcieliśmy wyjść, jednak drzwi nie otwierały się. Postanowiliśmy wrócić na górę i tam wysiąść.

Jazda w górę zabrała kolejne kilkadziesiąt sekund (również należało stale przyciskać klawisz z napisem 1). Tam jednak drzwi również pozostały zamknięte.

Winda zablokowała się, świeciła się lampka przy przycisku pierwszego piętra i faktycznie, podłoga platformy znajdowała się minimalnie poniżej poziomu mostu (bo to bardziej platforma jeżdżąca w tubie niż pełna, obudowana winda). Niestety, ani w dół, ani w górę winda nie chciała już pojechać, przycisk Stop nic nie zmienił.

Chciałem zadzwonić na pogotowie dźwigowe, ale podany numer GSM nie działał. (Podobno nie dodzwoniłem się dlatego, że Idea to nie GSM.)

Użyliśmy przycisku Alarm. Instrukcja nakazywała przyciskać go przez 10 sekund, ale głos syreny był tak głośny, że baliśmy się trzymać go tak długo. Przybiegł ochroniarz i próbował nam pomóc - bezskutecznie. Po pewnym czasie przyszedł ponownie i stwierdził, że dodzwonił się na pogotowie dźwigowe i że przyjedzie ono za 3 godziny. Brzmiało to koszmarnie głupawo; nie muszę chyba tłumaczyć, że perspektywa siedzenia w ciasnej windzie przez 3 godziny w sobotę wieczorem nie była najprzyjemniejsza…

Dodzwoniłem się na inny numer podany w windzie i po pewnych perypetiach sam zgłosiłem problem z windą.

Czekaliśmy, dowcipkując.

Po mniej więcej 30 minutach przyjechał technik, otworzył nam drzwi i jedynym komentarzem z jego strony, jaki usłyszeliśmy, był wyrzut, że nie jesteśmy niepełnosprawni i nie powinniśmy wchodzić do tej windy.

Cóż, najwyraźniej niepełnosprawni lepiej poradziliby sobie z windą, której drzwi trudno otworzyć (tradycyjne, na zawiasach, zamiast odsuwane automatycznie na bok), w której - aby jechać - należy przez pół minuty trzymać wciśnięty przycisk, i która zepsuła się dobę po oddaniu do użytku mostu wartego 140 mln PLN.

Na szczęście w windzie było ciepło i sucho.

Komentarze (19)

  1. Elsindel
    1.11.2004 o godzinie 16:04

    Problemy z zegarem na serwerze BiNetu lub zle ustawione cos u mnie w blogu (zle przesuniecie w stosunku do GMT - moze zmiana czasu to spowodowala). Dowiem sie, jak to naprawic.

  2. Asar
    1.11.2004 o godzinie 16:12

    taka jest polska

  3. 1.11.2004 o godzinie 17:13

    Nie od dziś wiem, że mieszkam w krainie absurdu;). Tak czy siak - gratuluję opanowania.

  4. Hetytka
    1.11.2004 o godzinie 17:23

    Mam watpliwosc: jak to jest, ze w pon. 01.10.2004 o 15:19 [+/-1min.] widze komentarz dodany o 17:13?? chyba nalezaloby przestawic zegar :P sprawdzilam godzine na kilku roznych czasomierzach i albo one wszystkie sie myla, albo ten w Interakcji.. Cudze ganicie, swego nie znacie? :P

  5. Hetytka
    1.11.2004 o godzinie 17:25

    Ooo, moj komentarz tez jest dziwnie opozniony.. Co zreszta bylo do przewidzenia ;)

  6. Hetytka
    1.11.2004 o godzinie 19:17

    Przez to cale zamieszanie wczesniejsze wpisy zostaly wyprzedzone przez pozniejsze… No coz, wybaczam ;) Przy okazji moge tez zaswiadczyc, ze historia opisana wyzej jest prawdziwa - gdyby kto watpil :P

  7. Hetytka
    1.11.2004 o godzinie 19:28

    chcialam jeszcze dodac, ze ten blog najwyrazniej nie chcial wiecej moich komentarzy: od tego o 15/17 minela przeszlo godzina, a mnie przy kolejnych probach skomentowania czegos wyskakiwal komunikat: “Sorry, you can only post a new comment once every 10 seconds. Slow down cowboy.”
    Nie dosc, ze po angielsku, to jeszcze bezczelny. Rozumiem, ze to przez zmiane czasu, ale bylo to wkurzajace: taki niedoinformowany i bezczelny “komputer” :P

  8. Elsindel
    1.11.2004 o godzinie 19:32

    Och, Ewa - odrobina złosliwości zamiast dobranocki? ;P

    To jest blog testowy. I testowany. :P

    Poprawiłem trochę szablon (bezpieczniej: zmieniłem szablon) - odnośniki powinny być teraz lepiej widoczne.

  9. 1.11.2004 o godzinie 19:52

    Ewa ma wielką rację - w dodatku treść tego komunikatu mija się z prawdą, bo on wcale nie sprawdza tego, co mówi, że sprawdza - jak zresztą widać ;)

  10. kosa
    1.11.2004 o godzinie 22:38

    nie no, kuba ! nie potrafisz windy obsługiwać ??? :> widac ze z uniwerku jestes a nie z polibudy ;)
    swoją drogą mogles udawac ze kulejesz jak was pan monter wypuscil z windy - nie mamrotal by pod nosem ze jestescie pelnosprawni :]

  11. Sebastian Maria Franciszek Szuster
    2.11.2004 o godzinie 18:10

    Uwazam Twoje zachowanie za wielce skandaliczne. Czlowiek z Twoimi pogladami na lamanie praw w naszym kraju, nie powinien korzystac(niszczyc!) z urzadzen dla niego nie przeznaczonych. Nie rozumiem rowniez do konca Twojego stwierdzenia ze wszyscy tak robia. Widac nie wszyscy skoro tylko ty w niej utknales. Zupelnie nie spodziewalem sie ze tkwi w Tobie osoba z tak mala doza prawosci.

  12. Elsindel
    2.11.2004 o godzinie 23:06

    Sebastian: chyba miales ciezki dzien… Wlasciwie nie wiem, czy potraktowac powaznie Twoja wypowiedz.

    Kto skorzystal z urzadzenia dla niego nieprzeznaczonego? Ja? To jest winda, moze z niej skorzystac kazda osoba. Nie jest napisane, ze osoba pelnosprawna nie moze do niej wejsc i byloby to absurdem. To kwestia formalna.

    Teraz mniej formalnie. Czy ja napisalem, ze niszczylem winde lub ze ktokolwiek ja niszczyl? Nie, bo nic takiego nie mialo miejsca. Winda jest zle wykonana lub zle zaprojektowana - twierdze tak, poniewaz zepsula sie dzien po oddaniu do uzytku. (Ewentualnie kilka tygodni po oddaniu do uzytku.)

    Poza tym o jakim stwierdzeniu (”wszyscy tak robia”) piszesz? Gdzie cos takiego napisalem?

    To naprawde Ty - Sebastian z Instytutów Matematycznego i Informatyki? :)

    Zabawne, nie widze tutaj zadnego odniesienia do prawosci, tym chetniej dowiem sie, co masz na mysli…

  13. Hetytka
    3.11.2004 o godzinie 9:52

    Hmm, poniewaz to byl moj pomysl, zeby przetestowac nowa winde na nowym, wlasnie oddanym do uzytku moscie, to chyba raczej we mnie tkwia “poklady nieprawosci”. Ciekawe.

    Ja rowniez utknelam w windzie, podobnie jak 2 inne dziewczynki oraz grupa ludzi z wozkiem dzieciecym, ktorzy jechali przed nami i ktorzy rowniez mieli klopot z jej opuszczeniem, na szczescie mniejszy niz my za chwile. Moze oni tez byli zli i chcieli zniszczyc nowa wspaniala winde?

    No coz, co do “pokladow nieprawosci” jestem gotowa dyskutowac, natomiast nie wstydze sie swoich “pokladow zlosciwosci”. A zatem z mojego doswiadczenia wynika, ze tam, gdzie jest wolnosc wypowiedzi, predzej czy pozniej trafi sie jakis post, z ktorym nawet nie warto polemizowac. Na tym blogu i tak stosunkowo pozno, ale coz, pierwsze koty za ploty.

    Moze jakis kurs czytania ze zrozumieniem? Pisania bez bledow inerpunkcyjnych i skladniowych? Kurs myslenia i uprzejmosci? Nieoceniania ludzi po pozorach?… Jeszcze troche moglabym wymieniac, tylko po co?!

    Nie bylaby to dyskusja na temat, a przypominam, ze tematem byla nowo oddana do uzytku winda o nieprzemyslanej konstrukcji i w dodatku zawodna. Co bowiem mialaby uczynic osoba rzeczywiscie niepelnosprawna, ktora utknelaby nie tak, jak my: na wysokosci przeszklonych dzrwi wejsciowych, ale w srodku szarej tuby o wymiarach 2m*1.5m, nie na godzine, ale na trzy (moze w tym czasie powinna np. przyjac jakies leki), ktora nie bylaby prawdopodobnie sama otworzyc ciezkich i zacinajacych sie drzwi, a przez caly okres jazdy musialaby wciskac przycisk 0/1 - bez zadnego wyraznego powodu.

    Tak, to rzeczywiscie godne pogardy, ze o tym piszemy.

  14. 3.11.2004 o godzinie 11:28

    Ej, nie zaczynajcie flamewar’a. Przecież widać, że to był prowokacyjny żart (nie mój).

    Winda rzeczywiście wygląda na źle zaprojektowaną i wykonaną, sądząc po przeczytanym felietonie. Brrr…

  15. meister_b
    3.11.2004 o godzinie 15:06

    A ja wiem, ja wiem ;-) Winda byla jednoosobowa, przekroczyliscie ciezar dopouszczalny. Dlatego, gdy dotoczyla sie na gore, miala swoj kaprys. Przeciez kazda winda dla niepelnosprawnych wie, ze jesli spelnia funkcje pojazdu wycieczkowego, to jej najzwyklej w swiecie, w pewnym momencie, sie juz nie chce :-)
    Els, co to jest RSS w prawym dolnym rogu w Firefox’ie? A Atom?

  16. Elsindel
    3.11.2004 o godzinie 17:39

    Spokojnie, do flamewara daleko ;) (i dyskusji, i uczestnikom) Zreszta jutro pewnie zobacze sie z Sebastianem i wyjasnie, o co mu chodzilo.

  17. Artur Jeż
    7.11.2004 o godzinie 16:49

    Ad S.M.F. Szuster i pozniejsze: Kuba, wyraznie nie rozumiesz. Zgrzeszyles, byc zmoe nieswiadomie, poniewaz tabliczka byla za mala. Ale to jest tylko wytlumaczeniem, a nie usprawiedliwieniem. To, ze konstruktor windy nie jest bez winy, nie zmniejsza Twojej. Skoro osadziles go, to musisz liczyc sie z tym, ze osadza i Ciebie. Poniosles KARE, byc moze za duza, ale nie Tobie to oceniac. I teraz powienies uderzyc sie w piers i ukorzyc sie przed potrojnie imiennym, podwojnie galicyjskim, brodatym Majestatem.

  18. Elsindel
    7.11.2004 o godzinie 16:53

    Artur, Artur…. Sebastianowi żart się udał, bo częściowo uwierzyłem, że napisał to na poważnie. Tobie nie wyszło, bo ciągniesz absurdalny temat jakiejś winy. ;)

    (Właściwie - czemu podwójnie galicyjskim?)

  19. Kto ma wiedziec, ten wie
    19.11.2004 o godzinie 11:44

    Jakby mnie tak z jakas Pania zamkneli w windzie na 3 godziny to bym nie narzekal, no … chociaz te 2 dziewczynki, to juz problem.

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.