Elsinterakcja ja-Wy

Minęły trzy miesiące, odkąd opublikowałem pierwszy tekst w Elsinterakcji. Od tego czasu blog praktycznie się nie zmienił, co oznacza, że jego forma i treść w dużej mierze są raczej przypadkowe - wybrałem akurat WordPress i taką, a nie inną formę publikacji, bo były one wygodne.

Czy jest coś, co Wam nie odpowiada w treści lub formie Elsinterakcji? Co Waszym zdaniem poprawić, na co zwrócić uwagę, o czym (lub jak) nie pisać, a o czym zacząć…? Czy korzystacie z RSS?

Czy Elsinterakcja w ogóle jest użyteczna? ;)

Komentarze (13)

  1. 16.01.2005 o godzinie 17:51

    Wybacz, że ostatnio nic nie piszę, ale tak pracowitego stycznia to ja nie pamiętam :).

    Co bym zmienił?

    Design: inna czcionka (Verdana?), czytelniejsze menu po prawej (większy kontrast), brak pogrubiania podkreśleń a:hover, ale… to tylko moje, jak zwykle krytyczne, opinie ;)

    Treść: więcej dyskusji - pokazanie problemu i zachęcenie do debaty, np. case study w postaci analizy usability onet.pl, jakiś serial w odcinkach pt. “tworzymy użyteczny sklep internetowy” rozwijany wraz z czytelnikami, etc. Krytyczne spojrzenie na wszystko jest bardzo właściwe, żaden tam malkontent z Ciebie :).

    RSS: nie korzystam z żadnych serwisów RSS (nie dostrzegam wyraźnej potrzeby)

    Mnie osobiście nadal interesuje zautomatyzowane badanie usability dużych serwisów www - i naprawdę, jak będę miał trochę czasu i pokończę inne projekty, to mam grejt ochotę coś z tym zrobić:). Czytałeś może ostatnio coś ciekawego o tym?

  2. 16.01.2005 o godzinie 22:20

    Uwagi na temat RSS:
    1. Blogi lubię czytać w całości w swoim czytniku RSS, więc wolę, gdy w feedzie jest cała treść artykułu. Wtedy nie muszę klikać dodatkowo w nagłówek.

    (większość serwisów informacyjnych w feedzie umieszcza tylko nagłówek, ale przecież chodzi im o to żeby ludzie klikali - mają w ten sposób monitoring popularności i więcej odsłon reklam)

    2. Przydałby się też dodatkowy feed z najnowszymi komentarzami. Wordpress to umożliwia AFAIK (widziałem na paru blogach).

  3. Elsindel
    17.01.2005 o godzinie 13:34

    Ad 1

    Kontrast: zobaczyłem ostatnio Elsinterakcję na pewnym notebooku -> wkrótce poprawię kontrast… ;)

    Pogrubianie podkreśleń: czemu je zlikwidować? Moim zdaniem to dobrze zwraca uwagę i wygląda ładnie.

    Co do Twoich propozycji treści bloga — chętnie, zresztą już coś podobnego chciałem zrobić z NBPortal, tylko zabrakło mi czasu akurat wtedy, a to by była większa robota…

    Ad 2

    Co do RSS feed… z kilku powodów nie umieszczam całych artykułów w treści feeda:

    - nie ma możliwości połączenia tego z arkuszem stylów, co oznacza, że tekst będzie niesformatowany (obrazki, akapity itp.) - pewna strata
    - znane mi czytniki mają opcję wyświetlania od razu załączonej strony WWW, a nie podsumowania zawartego w samym pliku RSS - tak robi np. używany przeze mnie Thunderbird
    - artykuły są dość duże, a każde odświeżenie pliku RSS w czytniku polega zazwyczaj na wczytaniu całego pliku RSS (czy są czytniki, które przerywają ładowanie na podstawie daty ostatniej publikacji w początkowej części pliku XML?) - gdybym zamieszczał cały tekst artykułów, których byłoby np. 5-10 (bieżących) w feedzie, a każdy z tekstów miał po kilka kilobajtów, ładowanie takiego feeda po pierwsze trwałoby dość długo, po drugie przy większej liczbie subskrybentów mocno obciążyłoby serwer

    Z feedem z komentarzami już raz walczyłem, ale na razie widzę tylko opcję komentarzy dla danego wpisu, co jest raczej mało przydatne. Ale popracuję nad zestawem najświeższych komentarzy w RSS (może przeoczyłem coś w WordPress).

  4. Hetytka
    17.01.2005 o godzinie 15:13

    Moim zdaniem podkreslenia wygladaja niezle przy duzych czcionkach (vide tytuly wpisow), przy mniejszych srednio (vide tytuly dzialow).

    O RSSach sie nie wypowiadam, bo nie korzystam - z lenistwa, nie chce mi sie instalowac kolejnej przegladarki :P

    Natomiast na pewno nie dziala wyszukiwanie. Sprobuj np. wpisac “ewą” - wszystko ok, a potem “ewa” - i nie dziala. Z pktu widzenia uzytkownika wyglada to co najmniej dziwnie. Poza tym wyszukiwanie nie obejmuje komentarzy.

    (Gwoli wyjasnienia: takie megalomanskie wpisy w wyszukiwaniu zostaly spowodowane zacheta do testowania bloga ;))

    Dobor tresci zostawiam autorowi, chcialam tylko zauwazyc, ze nie narzekamm na nadmiar narzekania :)

  5. w
    17.01.2005 o godzinie 20:17

    z RSS trzeba uważać, bo to potrafi zajechać nawet nalepsze łącze i serwer, jeśli tylko dostateczna liczba użytkowników dostatecznie często zacznie go próbkować ;-)

    Co do samej strony to odpowiada mi :)

  6. 17.01.2005 o godzinie 23:31

    o tak… RSS może w skrajnych przypadkać stanowić ponad połowę obciążenia serwera.

    Niejaki Mimas tak pisał o tym:.

    Wystarczy uświadomić sobie, że RSS to nie tylko kawałek tekstu pojawiający się w czytniku, ale pokaźny kawał pliku XML leżący (lub generowany na żadanie!) na serwerze i ciągnięty z niego przez całą sieć. W takiej sytuacji kolega(?) sprawdzający mojego RSS-a co pięć minut (pięć minut?! jak ja ledwo robię kilka wpisów miesięcznie?!) generuje tyle niepotrzebnego ruchu, że wspomiane słowo ?nadużycie? wydaje się zdecydowanie zbyt łagodne. :-/

    Oczywiście jak przystało na współczesnego użytkownika Internetu, zaprawionego w boju z wirusami i spamem, postanowiłem się bronić, a nie tylko biadolić. Jakiś czas temu zaimplementowałem mechanizm serwujący nadużywającym użytkownikom RSS-a z prośbą o wyhamowanie zamiast faktycznego feeda z wpisami.

  7. 23.01.2005 o godzinie 2:50

    http://www.contentquality.com/

    Cynthia is a web content accessibility validation solution, it is designed to identify errors in design related to Section 508 standards and the WCAG guidelines. The main purpose of this portal is to educate web site developers in the development Web Based content that is accessible to all.

  8. 23.01.2005 o godzinie 2:57

    Re: r.d.

    po pierwsze: RSS feed powinien byc niewielki, a nie “pokazny”; provider RSS musi miec swiadomosc, ze udostepniany feed moze byc sciagany bardzo czesto (taka jego natura) - jesli nie dysponuje on odpowiednimi zasobami, to moze lepiej zrezygnowac ze swiadczenia takiego webservice

    po drugie: cache…

    po trzecie: (obciazenia serwera? znaczy sie lacza, tak?) w skrajnym przypadku feed moze byc powodem i 100% obciazenia wszystkiego, tylko jaki z tego moral? to provider feeda jest za niego odpowiedzialny, a nie odbiorcy

  9. 24.01.2005 o godzinie 13:59

    Elsindel:
    no proszę bardzo, miałem dokładnie taki sam pomysł w połowie ubiegłego roku. Miała to być ogólnodostępna analiza właśnie NBP Portal - i miała promować zarówno usability jak i moją firemkę. Brak czasu, inne plany, choć do tego pomysłu pewnie powrócę. 37 Signals bardzo zwięźle i komunikatywnie zrobili analizy serwisów kandydatów na prezydenta USA. Trochę wyborów w najbliższym czasie nas czeka :-)

  10. 24.01.2005 o godzinie 14:16

    odnośnie RSS:

    1. brak połaczenia z arkuszem stylów, fakt, w czytniku wygląda to inaczej: ale jeśli w treści wiadomosci stosujemy prawidłową semantykę (P, BLOCKQUOTE, listy itd.) całą informacje da się przekazać.

    2. obciążenie serwera - problem istnieje (jak zacytowałem powyżej), ale to jest problem dostawcy treści, a nie użytkownika.
    Zgadzam się więc z Misia. Jeśli ludzie chcą mieć pełną treść, nie obchodzi ich to, czy serwer ma limity transferu :-)

    Dla mnie szybszym jest rozwiązaniem gdy treść z całej kategorii, na którą składa się 30 blogów ładuje się od razu do feed demona, niż gdybym miał klikać na nagłówki i czekać na wczytanie się stron ze stylami, obrazkami, reklamami i całą resztą.

    3. pobieranie feedów przez czytniki: większość czytników sprawdza najpierw nagłówek HTTP pliku i datę jego utworzenia. Jeśli plik XML jest generowany tylko w momencie utworzenia notki (a nie broń Boże na bieżąco) wtedy pobierany jest tylko wtedy gdy się zmienił.

  11. Elsindel
    24.01.2005 o godzinie 20:38

    Ad 9:

    Firemkę? Prowadzisz business?

    Ad 10:

    RSS - ponieważ WordPress generuje na bieżąco plik RSS (w momencie wysłania żądania), nie mam dostępu do żadnego mechanizmu cache’ującego i nie mam obecnie czasu na napisanie statycznych plików RSS do WordPress, zaś goszczę nieodpłatnie na serwerze znajomych, nie mogę sobie pozwolić na ekstrawagancję ;) A poważniej - jeśli jeszcze odpalę RSS dla komentarzy i liczba czytelników bloga się zwiększy, to może być solidne obciążenie. I trudno, przykro mi, po prostu na razie nie będę szalał, może kiedyś…

    Co do Twojego punktu trzeciego: tzn. jak, program wysyła żądanie HTTP, czyta początek odpowiedzi (nagłówki), i przerywa transmisję? Czy w protokole HTTP jest zapytanie o same tylko nagłówki, bez treści zasobu? (nie pamiętam, jeśli tak jest, to już jasne, co dobre czytniki robią w celu ograniczenia zbędnej transmisji)

  12. 25.01.2005 o godzinie 1:18

    Udaję że prowadzę, tak naprawdę wszystko w fazie przygotowań. No, ale skoro w Danii jest 20 firm, które zajmują się usability, może w Polsce znajdzie się miejsce dla paru :)

    Jeśli generuje na bieżąco to faktycznie nieciekawie. :(

    Co do pytania o sposób pobierania. Nie znam się za bardzo na protokole HTTP :) ale jestem pewien, ze tak. Zrobiłem eksperyment, wczytałem rss ze swojego bloga do readera, minute później wymusiłem odświeżenie. I logi serwera:

    [25/Jan/2005:01:03:23 +0100] “GET /rss.xml HTTP/1.0″ 200 15382 “-” “FeedDemon/1.11 (http://www.bradsoft.com/; Microsoft Windows 2000)”

    [25/Jan/2005:01:04:37 +0100] “GET /rss.xml HTTP/1.0″ 304 - “-” “FeedDemon/1.11 (http://www.bradsoft.com/; Microsoft Windows 2000)”

    w drugim przypadku serwer zwrócił tylko kod statusu 304 “Not modified”. Generalnie chyba jest tak, ze jesli serwer wysle 304, to nie wysyla juz potem treści. Jeśli wyśle 200 “OK” to od razu leci potem treść. Od klienta zależy czy w zapytaniu do serwera poda date pliku, aby ten mógł powiedzieć czy się coś zmieniło czy nie. (przepraszam jeśli coś pokręciłem)

  13. maf
    25.01.2005 o godzinie 11:41

    nie podoba sie:

    - rozciaganie tekstu do calej szerokosci kolumny utrudnia jego czytanie;

    - pogrubianie podkreslen linkow to nieporzebny “gadget”; praktycznie nikt tego nie stosuje, bo nie ma z tego zadnego pozytku (porzytku?); gdyby to bylo przydatne, google juz dawno by to mialo..

    podoba sie:

    - tresc
    - obsluga rss
    - duze, wyrazne czcionki

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.