Ever Undo / tecHCIty

“Tato! Tato!” - krzyknął Joseph wbiegając do mieszkania. Niedbale rzucił na podłogę swój inteligentny plecak, przyzwyczajony, że ten i tak wykryje zbliżające się uderzenie i wyłączy się tuż przed nim. Zresztą ostatnia generacja skomputeryzowanych ubrań budowana była w ten sposób, że nawet silne uderzenia były dla nich właściwie nieszkodliwe.

Joseph podszedł do ojca oglądającego właśnie w pokoju obrazów najnowsze zdjęcia swojego znajomego. Nawet wykonane tradycyjną metodą fotografie cyfrowe ze stareńkiej lustrzanki cyfrowej na wielkim ekranie ściennym o wysokim zakresie dynamicznym prezentowały się wspaniale.

“Wujek Mungro wraca niedługo ze swojej wyprawy. Jeśli chcesz, możesz potem pooglądać te widoczki” - powiedział mężczyzna.
“Ale tato, tato! Dostałem szóstkę za to opracowanie z historii! Wysłali je na konkurs w Internecie!” - wołał w podnieceniu chłopiec.
“To wspaniale. Wspaniale, tak, cieszę się” - usłyszał Joseph. - “A zauważyłeś, że zainstalowałem już to nowe rozszerzenie Ever Undo? Wygodne, prawda?”
“Ever co?”
“Ever Undo. Historia edycji wędruje razem z dokumentem. I wszystko jest zapamiętywane. W ten sposób, gdy otworzysz plik na innym komputerze, można zobaczyć, jak powstawał.”

Chłopiec zbladł.

“Tato, tato, kiedy… zainstalowałeś to Ever Undo?”
“Kilka dni temu, nie pamiętam. To naprawdę świetny pomysł, dzięki temu jak zawiesi ci się komputer, to odzyskujesz wszystkie…” - mężczyzna mówił w tej chwili już raczej tylko do siebie. Joseph pobiegł do swojego pokoju i zaczął badać swoje szóstkowe opracowanie. Ku jego rozpaczy okazało się, że cały system korzystał już z tego mechanizmu, gdy pobierał z Internetu gotowy opis powstania państwa Franków, a potem pieczołowicie przerabiał go tak długo, aż upewnił się, że wygląda dostatecznie oryginalnie i w jego stylu.

“To kiedy wyniki tego internetowego konkursu, co, Jos?” - rozległ sie głos ojca.

Joseph zaczął płakać.

Komentarze (3)

  1. Elsindel
    28.06.2005 o godzinie 19:25

    Drugie “opowiadanie” z serii tecHCIty okazuje się komentarzem do błędu nr 2 (bug #2) z listy Ten Most Wanted Design Bugs Bruce’a Tognazziniego. ;)

  2. Elsindel
    8.07.2005 o godzinie 20:08

    Cóż, w Polsce już wakacje, tu w Saarbruecken - bynajmniej. Miałem jednak przez dłuższy czas wakacyjny nastrój, stąd oba mikroopowiadania. Czasami przychodzą mi do głowy “dzikie” wizje przyszłości i wolę je spisać niż o nich zapomnieć. ;)

  3. 28.09.2005 o godzinie 14:11

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.