Reklama w tecHCIty

Feye obudził się, na szczęście bez bólu głowy. Ostatnie noce nie należały jednak do najprzyjemniejszych. Po utracie pracy w centrum rozrywki zaczęło mu brakować funduszy na utrzymanie własnej rozgłośni, w związku z czym musiał zgodzić się na propozycję stacji Rainbow Dreams. W poprzednią niedzielę wypełnił kwestionariusz osobowy i od tej pory łóżkomputer budził go serią krótkich, bezgłośnych, kolorowych spotów reklamowych emitowanych jako sny. Prawie nigdy nie zapamiętywał żadnych szczegółów, może z wyjątkiem tych wszechobecnych, uśmiechających się kobiet.

Feye odpiął złącze łóżkompa i udał się do łazienki, próbując ułożyć sobie w myślach plan dnia.

Po południu, gdy kręcił się bez celu ulicami tecHCIty, zaczął mu doskwierać straszliwy upał. Wstąpił do najbliższego spożywczego. Przechodząc między półkami wyszeptał do osobistego kontrolera zakupów “coś zimnego”, by po chwili zatrzymać się przy dystrybutorze. Na wielkim ciekłokrystalicznym wyświetlaczu pojawiły się animowane logotypy dwóch napojów chłodzących wraz z krótkimi opisami. Feye nie znał żadnego z nich, ale ten po prawej wyglądał tak kusząco, że mężczyzna bez zastanowienia kiwnął głową i skierował swoje kroki ku wyjściu, gdzie czekała już na niego butelka. Być może gdyby spojrzał na dolną część ekranu, zauważyłby charakterystyczną tęczę…

Komentarze (2)

  1. miGuel
    28.06.2005 o godzinie 8:23

    Bardzo porządne short story. Mógłbyś spokojnie je opublikować w Fantastyce. Podobało mi się!

  2. miGuel
    28.06.2005 o godzinie 8:29

    A co do przesłania — Twoja wizja jest bardzo prawdopodobna. Branża reklamowa poszukuje nowych “form wyrazu”. Tradycyjna reklama telewizyjna jest zagrożona ze względu na coraz powszechniejszy dostęp do urządzeń nagrywających programy telewizyjne z pominięciem reklam. Czytałem, że nadchodzą koszmarne czasy, w których reklama będzie integralną częścią przekazu medialnego. Innymi słowy skończy się podział na film i osobne bloki reklamowe. Film będzie będzie zawierał _w sobie_ reklamę (wykraczającą poza zwykłe “product placement”). Podobnie książka, artykuł, piosenka (okazuje się, że wykonawcy hip-hop umieszczają w tekstach piosenek nazwy znanych marek za odpowiednią opłatą), gra (wczoraj czytałem o systemie Massive do umieszczania reklam na bilboardach w grach MMORPG).

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.