20.01.2006
Zmiana nazwy dokumentu
Regularnie pracuję z edytorem tekstu i arkuszem kalkulacyjnym. Dość często tworzę plik i nadaję mu pierwszą z brzegu nazwę, a po kilku cyklach zapisu i otwarcia dochodzę do wniosku, że trzeba tę nazwę zmienić. Niestety, muszę wówczas albo zamknąć program i w Total Commanderze zmienić nazwę pliku (bez zamknięcia edytora nie będę mógł tego zrobić), albo użyć opcji “Zapisz jako…” i później usunąć poprzedni plik. Smutne.
W menu “Plik” Worda 2003 są następujące funkcje: “Nowy”, “Otwórz”, “Zapisz”, “Zapisz jako”, “Zapisz jako stronę sieci Web”, “Wyszukaj”, “Wyślij” i kilka innych. Przeszukałem możliwości dostosowania menu i pomoc - nie znalazłem opcji “Zmień nazwę pliku”, a naprawdę byłaby dla mnie przydatna. Nie znam programu, w którym taka opcja by istniała.
Czy i Wy musicie czasem przechodzić opisane przeze mnie kroki? Rozumiem, że są programy, gdzie ten problem nie jest szczególnie istotny, na przykład okienkowe środowiska programistyczne IDE, gdzie różne widoki list plików umożliwiają dość prostą zmianę ich nazw. Jednak akurat Excel, Word i Fireworks nie mają tej zalety…

Zobaczymy co przyniesie MS Office 12. :)
Wiem, że to troche inna grupa programów, ale np. PSPad ma opcję “przenieś jako”. Działanie takie jak przy zmianie nazwy + ewentualna możliwość zapisania dokumentu w innej lokalizacji.
Co więcej! Niektóre programy, jak Photoshop nie pozwolą Ci zmienić nazywu pliku w okienku Otwórz / Zapisz Jako bo wtedy albo nie otworzą pliku który chcesz bądź i tak go nadpiszą. To jest dopiero sick.
A może takiej funkcji nie ma, bo twórcy starają się wpoić użytkownikom podstawy efektywności ;-) (just kidding)? “I am sick and tired” - jak to mówią Rosjanie - dostawaniem plików o wdzięcznej nazwie 58230fdsa23.doc lub podobnych. Czy nie możesz na samym początku się zastanowić, jak ten plik ma się nazywać? Może jakaś ujednolicona nomenklatura lub coś, co ma sens dłużej niż 1 dzień i skojarzysz zawartość tego pliku za tydzień, dwa, trzy. Za miesiąc możesz nie pamiętać, co zawiera k0000nik20034.doc, w którym umieściłeś swoje opinie na temat ostatnio widzianego filmu pt. King Kong. Wtedy będziesz musiał go otworzyć tylko po to, żeby się o tym przekonać. Początkowa nazwa może zawierać choćby datę i godzinę utworzenia (2006-01-16 15-26.doc), wtedy też za dużo Ci nie ujawni o zawartości, ale przynajmniej daje złudzenie porządku :D
O czym warto pamiętać - pierwszy wiersz dokumentu staje się automatycznie jego tytułem, którego Word właściwie nie eksponuje - widoczne jest to jedynie we właściwościach, no i w dymku przy przeglądaniu w Windows. Czasami można się zdziwić otrzymując jakieś pliki .doc, które tytuł mają zupełnie niezwiązany z zawartością. :)
Podejście do edytorów tekstu powinno się sporo zmienić. Jeśli chodzi o menu “plik”, to:
1. Faktycznie, “zmień nazwę” jest dobrym pomysłem.
2. Won z “Zapisz”i “Zapisz Jako”. Program powinien zapisywać plik co minutę i w momencie zamknięcia programu. Dzisiejsze komputery spokojnie udźwigną takie rozwiązanie (mówię o typowych dokumentach wordowskich). Takie rozwiązanie jest znacznie bliższe intuicji człowieka - pozbawiamy program okienek w stylu “czy chcesz zachować zmiany?”. Przecież po to piszę, żeby te zmiany były - to jest domyślna sytuacja.
3. Wyjątkowe sytuacje rozwiązują komendy “cofnij do wersji z ostatniego otwarcia”, “zapisz kamień milowy” i historia zmian zapisywana z plikiem.