Zagadka: zegarek

Przedstawiam zagadkę. Poniżej zdjęcie zegarka samochodu Polonez, którym mam przyjemność jeździć. Widnieje na nim godzina 12:19. Po lewej stronie wyświetlacza jest jeden przycisk, po prawej stronie drugi przycisk.

Zegarek w Polonezie. Przycisk po lewej, przycisk po prawej. Proste.

Zadanie: co należy zrobić (jakie czynności wykonać), żeby ustawić godzinę 13:19?

Zadanie z gwiazdką: co należy zrobić, żeby ustawić godzinę godzinę 13:20?

Osoby, które korzystały z takiego zegarka w Polonezie, proszę o niezdradzanie prawidłowej odpowiedzi. :)

Rozwiązanie zagadki w komentarzach.

Komentarze (25)

  1. Alianka
    30.04.2006 o godzinie 0:25

    Moze jest tak, ze generalnie lewy zmienia godzine, prawy minute a do tego jak juz nacisniesz np. prawy to mozesz uzywac lewego jesli chesz zmieniac do tylu a prawego jak do przodu :P?

  2. Alianka
    30.04.2006 o godzinie 0:27

    Tylko nie wiem co jak chcesz zmienic godzine i minuty. Chyba trzeba odczekac chwilke po zmianie jednego, albo (energicznie:P) dwa razy nacisnac guzik albo go przytrzymac :P

  3. 30.04.2006 o godzinie 1:05

    Hmmm… Najbardzie logiczne byłoby, gdyby lewy przewijał godziny do przodu, a prawy robił to samo z minutami, podejrzewam jednak, iż jest tu jakiś podstęp. Może gdy przytrzymuję lewy, to prawy przewija minuty i vice versa?

    A może jest jak w moim radiobudziku (i setkach innych od kilkunastu lat, bo niektóre scalaki są, niestety, nieśmiertelne), gdzie jeden przycisk przewija czas do przodu w błyskawicznym tempie, a drugi cofa, tyle że powoli, co jest pioruńsko irytujące?

    BTW, te zadanie z gwiazdką to jakaś podpowiedź, czy ściema?

  4. sprae
    30.04.2006 o godzinie 3:43

    Mysle, ze jeden z przyciskow to ‘mode’ (prawdopodobnie lewy), a drugi to ‘option’ (prawdopodobnie prawy). Mode prawdopodobnie zmienia tryb ustawiania (pierwsze wcisniecie ustawianie godziny, drugie minuty, trzecie - tryb normalny lub dalsze ustawienia, jak data). Przycisk select w trybie ustawiania prawdopodobnie inkrementuje aktulanie zmieniany element. W normalnym trybie jesli na to pozwala prawdopodobnie wyswietla date i/lub sekundy.
    Przepraszam za naduzycia pewnych wyrazow. Sugeruje na podstawie zegarkow elektronicznych i licznikow rowerowych.

  5. 30.04.2006 o godzinie 13:01

    Strzelam:
    Zadanie 1.
    - Wcisnąć oba na raz
    - Wcisnąć lewy przycisk
    Zadanie z gwiazdką
    - Kroki jak powyżej
    - Wcisnąć prawy przycisk
    ..i jak ? :)

  6. 30.04.2006 o godzinie 13:06

    Ta zagadka nie pojawilaby sie tutaj gdyby obsluga tego zegarka byla intuicyjna.

    Pewnie oba przyciski przewijaja czas do przodu (i minuty i godziny), ale ktorys z nich (prawy?) robi to bardzo szybko (zeby mozna bylo ustawic godziny), a drugi wolniej, aby dokladnie mozna bylo ustawic minuty.

    Moze byc tez tak, ze jeden z przyciskow resetuje zegarek do godziny 00:00, a drugi przewija czas bardzo szybko do przodu… tak szybko, ze niemal niemozliwe jest ustawienie czasu… to by tlumaczylo umieszczenie tej zagadki tutaj jako wynik Twojej irytacji przy ustawianiu tego zegarka :)

  7. 30.04.2006 o godzinie 15:43

    Ja wiem! Ja wiem! Należy przytrzymać obydwa i bardzo mocno się skoncentrować — tak długo, aż zegar zacznie wskazywać odpowiednią godzinę. W pesymistycznym przypadku może to trwać 24h. ;)

  8. 30.04.2006 o godzinie 22:31

    Mi się wydaje, że jednym przyciskiem, typuję lewy, wybiera się godziny/minuty a prawym się zmienia do przodu, bo do Tyłu nie można ;)

  9. 30.04.2006 o godzinie 22:42

    Pewnie guzik przy 12 zmienia godziny , a guzik przy 19 minuty . Czyli każde z zadań wymaga wciśnięcia tylko jednego przycisku.
    Na wyświetlaczu nie widzę miejsca na żadne dodtkowe ikonki , raczej “88 88″ zapala wszystkie diody , więc nie ma żadnych trybów i innych ustawień do jakich jesteśmy przyzwyczajeni.

  10. Alianka
    1.05.2006 o godzinie 0:41

    Przemyslalam sprawe :P Jestem za tym aby lewy przycisk wybieral godz/min a prawy zmienial ich wartosc, tylko nie moge uwierzyc ze nie ma tyl/przod??? A moze jak sie przytrzyma przycisk to jest mega speed?

  11. hig
    1.05.2006 o godzinie 0:55

    1. Lewy zwiększa godzinę o 1, prawy minutę o 1. Przy 24/60 się przewija i wskakuje na zero.

    2. A włącza tryb nastawiania. B zmienia Godzinę na zasadach jak wyżej. Kolejne naciśnięcie A przechodzi na tryb nastawiania minut przy pomocy B, trzecie naciśnięcie A kończy cykl.

    3. Każdy przycisk powoduje losowy niedający się przewidzieć efekt, a godzinę ustawia się przy pomocy pokręteł umieszczonych w bagażniku pod kołem zapasowym.

  12. 1.05.2006 o godzinie 19:41

    Rozwiązanie zagadki:

    Aby zmienić godzinę o 1 do przodu, wystarczy wcisnąć raz lewy przycisk. Podobnie jedno wciśnięcie prawego przycisku zwiększa minutę o 1 do przodu.

    Interfejs doskonały.

    Ponieważ część z Was oszukiwała i podawała wiele odpowiedzi lub różne warunki, brałem pod uwagę tylko pierwszą z propozycji :)

    W związku z tym gratulacje dla następujących osób:

    alianka
    vmario
    lenrock
    hig

    Wasze pierwsze (i potencjalnie jedyne) strzały były prawidłowe.

    W bardziej okrutnym świecie wygrałby tylko lenrock, ponieważ jako jedyny nie wahał się i nie kombinował ;)

    Generalnie widać, że nauczeni doświadczeniem wszędzie wietrzycie podstęp: albo w zagadce, albo w interfejsie. Trochę zaufania do… projektantów.

    Na marginesie: w Polonezie jest wiele bardzo wygodnych rozwiązań. Przykładowo, we wszystkich nowych samochodach, które znam bliżej niż “z zewnątrz”, reflektory działają bez włączonej stacyjki.

    Samochód wyje syrenką, żeby przy wychodzeniu z niego wyłączyć światła, co oczywiście się robi (bo np. akumulator może się rozładować), natomiast przy włączaniu łatwo już zapomnieć o tym, aby światła włączyć. Nawet natomiast jeśli by znów samochód sam przypominał o tym, to przede wszystkim jest to zbędny wysiłek: wcale nie trzeba tego za każdym razem włączać i wyłączać.

    W Polonezie przycisk świateł mijania mam cały czas w pozycji “włączone”. Przez cały rok. I tak zawsze, także w lecie, jeżdżę na światłach (samochody bez świateł są po prostu gorzej widoczne — bezpieczeństwo), więc kocham to rozwiązanie. Nigdy nie zapomnę ich włączyć, nigdy nie muszę wyłączać.

    Zastanawiamy się z ojcem, jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy: czemu nowe samochody mają takie niewygodne rozwiązanie. Mamy kilka hipotez (np. jakieś głupie przepisy w Unii Europejskiej), ale nie wiemy nawet, czy tak jest we wszystkich nowych samochodach, czy tylko w niektórych. Ktoś z Was wie?

  13. hig
    1.05.2006 o godzinie 21:46

    W Renault Laguna z połowy lat 90 (nie pamiętam 95 czy 96) negar nastawia się dokładnie tak samo. Nie wiem jak jest w naprawdę nowych samochodach.

  14. Ania
    2.05.2006 o godzinie 0:36

    Jeśli światła są włączone przy wysiadaniu z samochodu rozlega się głośne pi-pi-pi… zapomnieć zgasić światła można tylko przy dużej ilości złej woli.

  15. 2.05.2006 o godzinie 2:10

    Wystarczy kilka lat pracy na kopalni… i żadne pi-pi-pi nie pomoże bo porostu nie zostanie usłyszane. Więc wcale nie potrzeba złej woli… ;-)

    To, że wyjęcie kluczyka ze stacyjki nie wyłącza świateł to napewno spisek producentów akumulatorów. Ktoś musi je rozładywać aby popyt wciąż przynajmniej utrzymywał się na tym samym poziomie. ;-)

  16. 2.05.2006 o godzinie 9:35

    Aniu, głównym problemem jest to, że: (1) można zapomnieć WŁĄCZYĆ światła oraz (2) w ogóle trzeba cokolwiek włączać i wyłączać. Nie ma potrzeby robienia (2), np. Polonez robi to za nas, i nie ma wtedy niebezpiezpieczeństwa (1). To miałem na myśli.

  17. 4.05.2006 o godzinie 19:38

    Trzeba zaczekać godzinę ;)
    Zadanie z gwiazdką: trzeba zaczekac godzinę i jedną minutę :)

  18. KoSiarz
    5.05.2006 o godzinie 13:45

    Jeśli chcesz zaparkować samochód w miejscu nie oświetlonym samochód musi mieć zapalone światła. Zagadka, jak to zrobić w polonezie?

  19. 5.05.2006 o godzinie 13:52

    KoSiarz: nie rozumiem… Jeśli przyjeżdzając na jakieś miejsce chcę zaparkować, to mam włączony silnik, a więc i światła, więc mogę zaparkować… jeśli chcę ruszyć, włączam silnik, a wraz z nim włączają się światła, i mogę wyjechać.

    Coś musisz zmienić w pytaniu. ;)

  20. MK
    6.05.2006 o godzinie 20:19

    KoSiarzowi chodzi za pewne o to, że trzeba auto zostawić na światłach pozycyjnych. Z doświadczenia wiem, że Polonez jak mu włączyć pozycyjne to je zostawi bez kluczyka, a jak mu włączyć mijania to wyłączy wszystkie wraz z wyłączeniem zapłonu. Wszystko zależy od położenia włącznika: pozycyjne czy mijania.

  21. 7.05.2006 o godzinie 14:04

    Rozumiem - chodzi o parkowanie w miejscu nie oświetlonym na drodze (poboczu poza miastem), nie pomyślałem o tym, bo w mieście taka sytuacja rzadko sę zdarza. Są oczywiście światła pozycyjne (i one do tego celu służą, nie światła mijania), które są niezależne od stacyjki.

  22. Tomek
    31.05.2006 o godzinie 17:04

    Jeśli chodzi o to genialne rozwiązanie ze światłami mijania, to widziałem je także w samochodzie Fiat Fiorino, w modelu z ok. tuzinem lat. Jak jest w nowszych egzemplarzach - nie wiem.

  23. nl
    6.06.2006 o godzinie 13:21

    Tu i ówdzie za granicą jest zakaz jeżdżenia w ciągu dnia na światłach, więc sytuacja staje się symetryczna ;)

  24. 6.06.2006 o godzinie 13:25

    nl: naprawdę?! Dziwaczny zakaz, dlaczego jeżdżenie na światłach jest zabronione? Czy możesz podać jakiś przykład takiego kraju?

  25. 27.04.2007 o godzinie 15:14

    Poprosu poczekać na tą godzinę:)

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.