11.07.2006
Autostopowicz w tecHCIty
Feye wyszedł z domu. Na dworze było bardzo nieprzyjemnie, zima dawała się we znaki już od dłuższego czasu. Idąc w stronę przystanku Feye żałował, że nie ma własnego samochodu.
Oczekiwanie na autobus było szczególnie irytujące — nie było się gdzie schować, a wiatr co chwila wywoływał nieprzyjemne dreszcze. Gdy minęło go kilka aut, mężczyzna przypomniał sobie o programie, który ostatnio pobrał na swój rękomputer. Uruchomił go, na planie miasta wskazał Rynek, gdzie zamierzał się dostać, i czekał. Przez chwilę nie bardzo wiedział, czy program już działa i szuka kierowcy, który by go podrzucił do centrum, czy też musi coś jeszcze zrobić. Gdy jednak błysnął na zielono komunikat “Trasa do Rynku uzgodniona, proszę czekać na kierowcę…”, Feye wiedział, że teraz musi już tylko uzbroić się w cierpliwość.
Rzeczywiście, po chwili jeden z samochodów jadących prawym pasem wystawił migacz i zajechał na przystanek. Feye podszedł do drzwi i otworzył je; w środku przywitała go krótkowłosa brunetka:
- Cześć, jedziesz do Rynku, tak?
Zaskoczony Feye odparł:
- Tak, skąd wiesz..?
- Aaa, pierwszy raz? - roześmiała się. - Wskakuj, zielone się zaraz skończy.
Feye wsiadł do samochodu. Kobieta ostro ruszyła. Jechali w milczeniu przez jakiś czas. Feye oglądał ulice miasta i zastanawiał się, dlaczego tak długo nie korzystał z tak znakomitej usługi… On oszczędza na biletach, ona i tak jedzie do centrum. “Ciekawe, czy coś za to zapłacę” - pomyślał.
- Naprawdę nie jeździłeś dotąd na stopa w mieście?
- Nie, nigdy. A Ty.. od dawna? - zapytał. Na odpowiedź czekał dłuższą chwilę, bo dziewczyna rozglądała się wokół, przejeżdżając przez zatłoczone skrzyżowanie.
- Prawie rok. Można spotkać zabawnych ludzi - uśmiechnęła się. - No, wyskakuj, do Rynku stąd już masz dwa kroki.
- Jasne. Dzięki! - powiedział i wysiadł z samochodu.
- Pamiętaj o pozytywie! - zawołała jeszcze, gdy zamykał drzwi.
Feye popatrzył za niebieskim Peugeotem. “Jakim pozytywie?” - nie zrozumiał. Wtedy jednak zapiszczał rękomputer. Feye odsłonił rękaw i spojrzał na ekran, na którym widniało pytanie: “Czy poleciłbyś tego kierowcę innym?”, a pod nim: “System CityStop: szybko, tanio, bezpiecznie”. Autostopowicz uśmiechnął się i wybrał “Tak!”, po czym udał się w swoją stronę.
Aktualizacja 16.10.2007: taki system naprawdę wkrótce powstanie! (Wróżę mu wielki sukces.)

genialny pomysl els… w przyszlosci faktycznie cos takiego mozna by zbudowac.
Naprawdę niezły pomysł, można by tak nieźle samochody kraść.
Kraść?
Wtedy negatyw dla stopowicza… ;-)
Chyba, że przy okazji porwie się kierowcę dla okupu ;> Wtedy nie będzie komu wystawić negatywa :P