30.10.2006
Merlin.pl bez wyobraźni?
Największy polski Merlin.pl niedawno całkowicie zmienił swój wygląd. W telewizji i w Internecie trwa kampania reklamowa pod hasłem “sklep z wyobraźnią”. Reklamy są pomysłowe - podoba mi się na przykład hasło “polowanie na czerwony kapturek” z literkami wynurzającymi się z wody.
Jedna rzecz jest w internetowych reklamach bardzo nieprzyjemna.
Krzyk “wu-wu-wu-merlin-pe-el” dobywający się z głośników.
Gadająca (głośno) reklama bardzo rozgniewała mojego ojca; szukał nawet metody wyłączenia dźwięku (czy to w reklamie, czy to ). Ponieważ akurat czytał różne wiadomości na Onecie, irytująca reklama atakowała go co chwilę.
Powiedział, że jest w stanie przetrzymać reklamy wizualne, na przykład top-layery. Ale nie tego hałasu, którego nie jest w stanie wyłączyć. “Tam reklama atakuje tylko mój wzrok i wymaga pomyślenia, jak ją zamknąć” - mówi. “[Reklama Merlin.pl] atakuje słuch i to jest bardzo denerwujące. Przekroczyli pewną granicę.”
Cóż, widziałem już podobne gadające reklamy, ale ta istotnie jest irytująca. Nie znam też łatwej metody na pozbycie się dźwięku z reklam flashowych, rozumiem więc rozdrażnienie niektórych osób.
Swoją drogą, Merlin.pl robi nietypowe rzeczy ostatnio. Opinie na temat redesignu sklepu są podzielone, i muszę przyznać, że wśród moich znajomych przeważają negatywne — zmiany są zbyt daleko idące, i całkowicie zapomniano o dotychczasowym obrazie sklepu: szok dla klientów. Ciekawe, jak to się przełoży w dłuższej perspektywie na sprzedaż…

oj, musiałbym wykropkować … i wygwiazdkować *** wszystko to co mówiłem podczas czytania wiadomości na onecie. Po prostu zupełny brak wyobraźni, zastanawiam się jaki cel ma to RYCZENIE w głośnikach wuwuwu merlin peel…
Czytając takie rzeczy powinienem dziękować Bogu, że wymyślił AdBlocka…
Ja nawet nie widuje reklam :(
Adblock Plus robi dobrą robote. Dzięki temu oszczędza się łącze (czas) no i nerwy.
To mi przypomina czasy, kiedy kilka lat temu, na uczelnianych komputerach, ostatni raz włączyłem Gadu-Gadu. Włączyła się reklama jakichś durnych telefonów, które cały czas piszczały mi w słuchawkach. Od tego czasu rozkoszowałem się urokami ekg na zdalnej konsoli. W ciszy.
Mnie dźwięk dobijał… na szczęście blokowanie zawartości w Operze działa cudownie. Zablokowałem adserva onetu i nie mam żadnych problemów reklamami ;)
A ekipa odpowiedzialna za Merlina chyba za bardzo wzięła do siebie gadkę, iż powoli internet daje te same możliwości co telewizja (powoli w sensie wraz z popularyzacją szerokopasmowego dostępu).
Hej, całkiem poważne pytanie - czemu nie zablokuje reklam?
On nie chce blokować reklam. On chce zablokować dźwięk w tej konkretnej reklamie lub ewentualnie w całym Flashu w swojej przeglądarce. Interfejs Flasha na to nie pozwala — chyba że przez jakieś rozszerzenie.
Ja na przykład też, mimo że wkurza mnie większość reklam, za nic nie zainstaluje sobie AdBlocka ani pokrewnego mechanizmu - bo 5% reklam mnie interesuje z różnych powodów i nie chcę ich stracić, oraz dlatego, że niektóre Flashowe elementy bynajmniej nie będące reklamami, tylko częścią właściwej zawartości serwisu, bywają usuwane (a przynajmniej niegdyś były - nie wiem, czy to się zmieniło, ale to drugorzędna kwestia).
Podobnie jak nie chcę żadnego filtru antyspamowego na serwerze pocztowym, bo zdarzały się ważne maile, które z powodu takich filtrów nie docierały. Tak samo nie znoszę Akismeta, choć go chwilowo używam, bo ukrywa niektóre skasowane elementy i nie ma żadnej możliwości ich przywrócenia, i niektóre z takich skasowanych elementów były normalnymi komentarzami, a nie spamem.
Innymi słowy, problem jest taki: reklamy na WWW są dla mojego ojca tolerowalnym spamem, reklamy dźwiękowe są pewną odmianą spamu - nietolerowalną i łatwą do odróżnienia od reszty. Niestety, o ile w programie pocztowym jest możliwość tworzenia filtrów, o tyle w przeglądarce Firefox wprost taka możliwość nie istnieje (przynajmniej ja takiej nie znam - może któraś wtyczka ma takie możliwości, żeby wyłączyć dźwięk we Flashach, poprzez dodatkowy np. przycisk “wycisz”? ktoś coś takiego zna? :)
Ja z nerwów wyłączyłem obsługę flasha w operze i … dobrze mi z tym, merlin.pl przesadził z tą reklamą.
b.
Do Firefox - flashblock. Zamiast Flash pojawia się ładniutki trójkącik, jak na przycisku play. Jak na niego klikniesz, włącza się flash, jak nie to nie - zostaje cicho i spokojnie. Wg mnie brak głupawych reklam jest wart jednego kliknięcia więcej , gdy chcę zagrać we fleszową gierkę, czy obejrzeć filmik.
@Riddle: abstrahując od tych kretyńskich layerów i grających cudeniek to reklamy po prostu mnie interesują. Żyję z reklam więc lubię widzieć jakie są nowe kampanie, kto i co reklamuje. Jak widać niektórzy nie maja umiaru w serwowaniu ścierwa :( przez co tylko psuja rynek.
A ja nie kupuję w Merlinie odkąd parę lat temu zaspamowali mi skrzynkę. Oczywiście formularz nie dawał możliwości zastrzeżenia że nie chcę ich ofert. No cóż, konkurencja nie przegina - niech żyją inne księgarnie! :)
Czy są jakieś badania na temat szkód jakie powodują top-layery? idiotyzm