26.12.2006
Jak młodzież (w USA) korzysta z technologii
Od dłuższego czasu mam poczucie, że nie wiem właściwie, jak ludzie korzystają z komputerów, Internetu, komórek. Oczywiście, widzę kolegów w pracy przy komputerach, widzę swoją rodzinę i przyjaciół, studentów, podczas praktyk pedagogicznych w szkołach (głównie w liceach). Ale to malutki wycinek i mało okazji do ogarnięcia, jak ludzie rzeczywiście z różnych rzeczy korzystają. Poza tym środowisko też nie jest reprezentatywne (Wrocław to duże miasto, społeczeństwo bogatsze niż gdzie indziej, a moje otoczenie to też ludzie głównie dobrze wykształceni).
Badania z użytkownikami dają trochę informacji na ten temat. Podczas codziennych interakcji z innymi ludźmi też dowiaduję się trochę, ale ciekawi mnie zwłaszcza natężenie wykorzystania komórek, urządzeń mobilnych, konkretnych usług internetowych, odtwarzaczy mp3 i tym podobnych.
Ktoś kiedyś zapytał mnie, do czego wykorzystuję komputer. Odpowiedź brzmi: do wszystkiego. Przeniosłem prawie swoje życie do komputera, krok po kroku, i teraz powolutku muszę wydzierać pewne jego elementy z powrotem :) Pytanie: do jakiego stopnia inni młodzi ludzie zrobili to samo?
Odpowiedź na temat pewnego wycinka amerykańskiego młodego pokolenia podsunął mi Szymon Błaszczyk w dyskusji na świeżo powstałym polskim blogu Identity 2.0.
Wspaniałe wideo: Guy Kawasaki + 6 młodych ludzi rozmawiają na temat codziennego korzystania z SMS-ów, e-mail, MySpace, iPoda, zakupów w Internecie, gier, telewizji. (Dyskusja trwa godzinę, ale warto obejrzeć każdą minutę!)
Grupa nie jest na pewno reprezentatywna (ludzie z San Francisco, raczej bogatsi i o lepszym wykształceniu niż przeciętni Amerykanie), ale wnioski są wspaniałe.
Ciekawostki na temat codzienności tych młodych ludzi w USA:
- dwojgu dziewcząt zdarza się pisać ok. 4000 (4 tysięcy) SMS-ów miesięcznie - tj. 130 dziennie!
- w Internecie kupują głównie kartami kredytowymi rodziców
- wszyscy mają iPoda i kupują na iTunes kilkanaście - kilkadziesiąt piosenek miesięcznie (1 dolar od sztuki)
- praktycznie nie oglądają telewizji (1-2 godziny w tygodniu), co przy ok. 3-4 godzinach dziennie w Polsce może budzić zdziwienie. Nawet ja (o zgrozo!) oglądam teraz więcej telewizji niż oni (2-3 filmy tygodniowo)
- TV oglądają zazwyczaj przez TiVo lub odpowiedniki, czyli i tak nie oglądają reklam telewizyjnych (TiVo, o ile rozumiem, to przede wszystkim taki trik, który pozwala pomijać reklamy bardzo łatwo, i jest szalenie popularny w USA)
- czytają magazyny papierowe, zwłaszcza Wired Magazine jest bardzo popularny
- na swoich iPodach mają 2-4 tysiące piosenek
- używają MS Office, z tego, co zrozumiałem, króluje Word i PowerPoint
- nie wiedzą, co to jest RSS, nie piszą blogów, raczej ich nie czytają
- MySpace / FaceBook to dla nich kontakt ze znajomymi, zwłaszcza tymi, z którymi nie ma już bliskiego kontaktu na co dzień (jest ta mnóstwo “fajnych” narzędzi, np. na widzisz zdjęcie z imprezy, wskazujesz na nim kogoś, wyskakuje okienko, klikasz, pojawia się profil tej osoby). Niektórzy mają 100 kontaktów, inni 600.
- korzystają z instant messaging regularnie
- nie używają aparatów w komórkach, mimo że wszyscy je mają
- na komputerze robią “wszystko”, siedzą przed komputerem wiele godzin dziennie
- najfajniejsza (i popularna) odpowiedź na pytanie o wymarzony gadżet brzmiała: “chciałbym mieć coś rozmiaru komórki, co byłoby komórką, komputerem, GPS-em, iPodem, kluczem, kartą kredytową; gdy to zgubię, dane powinny być bezpieczne i powinienem łatwo móc uzyskać zamiennik”; na stwierdzenie, że gdy coś robi wszystko, to jest gorsze niż urządzenia wyspecjalizowane (dobry przykład: rzeczone aparaty cyfrowe w komórkach) — wyraz zrozumienia na twarzy, ale komentarz brzmi: “zróbcie to jakoś; ten, kto to zrobi, opanuje świat”.
- Inna ciekawa odpowiedź na pytanie o gadżet - automatyczna integracja różnych urządzeń mobilnych z samochodem.
Kluczowy wniosek dla mnie: młodzież używa nowoczesnych urządzeń elektronicznych non-stop, głównie do szeroko rozumianej komunikacji ze znajomymi i przyjaciółmi oraz rozrywki. Gdy dorosną, nie będą już pisać prac domowych, tylko wykonywać zadania biurowe, ale pozostaną przy Office dla tych zadań, zaś mechanizmy komunikacyjne przez najbliższe lata najprawdopodobniej pozostaną te same (to znaczy - wszelakie).
Polecam wideo oraz komentarz na blogu Guy’a Kawasakiego, który prowadził panel.P.S. Czuję, że nie nadążam za obecnym stopniem wykorzystania nowych technologii (sam mam Nokię 6100 i Creative’a Muvo, modele sprzed 3-4 lat), czas się dokształcić. Na następnym Grillu IT spróbuję zorganizować podobną dyskusję.

Nie mogę się powstrzymać przed skomentowaniem części o RSS. Część może nawet z tego korzysta, ale największym błędem przy próbie popularyzacji RSS było właśnie używanie skrótów XML i RSS.
Masz na myśli to, że gdyby używać zamiast tego nazwy typu “GetInformed”, wzbudzałoby to i większe zainteresowanie, i było bardziej zrozumiałe przy pierwszym kontakcie? (i łatwiej byłoby o tym mówić, niż zapamiętywać kolejny informatyczny akronim)
Właśnie to mam na myśli. Ludzie używają “toto takie pomarańczowe z antenką,” a nie “RSS.”
Sorry za doublepost:
Jeszcze większy chaos wprowadza technicznie lepszy od RSS format ATOM, który ma tę samą ikonkę i jest właściwie nie do odróżnienia, gdyby nie fakt, że niektóre ikonki działają w danym czytniku, a niektóre nie.
Hej, swietna dyskusja - dzieki Els za linka! :)
Odnosnie RSS - wydaje mi sie, ze zdecydowanie najwygodniejsza, wymagajaca najmniejszego wysilku forma korzystania z RSS sa strony agregujace, jak Google Desktop czy Netvibes, ktore nie wymagaja odpowiednich przegladarek i, co duzo wazniejsze, sa dostepne z kazdego miejsca.
To, co najbardziej mnie zdziwilo, to:
a) oni nie ogladaja telewizji! w ogole!
b) czytaja magazyny papierowe,
c) piraca empetrojki nie gorzej od rowiesnikow ze strefy CEST,
d) rzadko uzywaja e-mail do swobodnej komunikacji ze znajomymi, zdecydowanie wygrywaja komunikatory.
Boj sie Els generalizacji, bo Wired byl popularny tylko wsrod facetow ;). Anyway, fajna ciekawostka. Dzieki!
I przyznam sie, ze nie znam roznic technicznych miedzy RSS 1/2/3 a Atomem ;P
(* co najmniej jedna z dziewczyn tez wymienila Wired, nie tylko tych trzech chlopakow)
Kiedyś na internet standard był news o badaniu przeprowadzanym w USA i Japonii. Linka nie mam, ale wniosek był taki: ludzie kojarzą nazwy konkretnych usług, jak np. Bloglines, ale nie mają pojęcia, że to jest właśnie RSS.
misia:
Też nie oglądam telewizji. W ogóle. Telewizor mam od niedzieli, jeszcze nie podłączony i głównie pod kątem oglądania DVD. Jeśli kiedyś już coś “oglądałem,” to na ogół było to MTV Base, które sobie grało w tle za moimi plecami.
Do komunikacji też preferuję Jabbera ponad e-mailem. Poczty używam głównie do pisania na listy dyskusyjne.
Bellois:
Bo reklamować RSS/ATOM jako technologię dla końcowych użytkowników, to pomysł tak samo wspaniały, jak namawianie ludzi do korzystania z XMPP.
http://adremja.com/blog/2006/12/26/25/ - Mój komentarz(trackback tu chyba nie działa)
Patrys:
Ja tez nie ogladam wlasciwie telewizji, ale glownie dlatego, ze nie mam czasu i ciekawszych kanalow. Sposrod IM uzywam tego, co popadnie, natomiast chyba nadal preferuje e-mail, ktorym moge w latwy sposob wyslac te sama wiadomosc kilku osobom i sledzic dalsza dyskusje. W ogole wydaje mi sie, ze nasze pokolenie zdecydowanie odstawilo TV na bok.
A XMPP… no coz, tylko my wiemy, co to jest. Z nas dwoch (trzech - wliczajac Elsindela?) tylko Ty z tego korzystasz? :)
Gdyby przeprowadzić podobne badania/dyskusje wśród moich rówieśników (mam 22 lata), to wyniki byłyby podobne. Nikt z grona moich znajomych nie ogląda TV, większość wykorzystuje komputery do komunikacji ze znajomymi i pracy, każdy ma jakiś odtwarzacz mp3 (ale nie ipod) i konsole do gier (psp, xbox 360, ps2).
Odnośnie RSS to korzysta z tego niewielki % moich kumpli. A ci co z tego korzystają, musiałem gurntownie dokształcać co to jest, jak z tego korzystać itd. Podzielam zdanie Patrysia w tym temacie.
Sam mialbym pewnie iPoda, gdybym mial jako mieszkaniec Polski dostep do iTunes. A tak co mi po najwazniejszej funkcji tego urzadzenia… :)
Pare dni temu opublikowano raport: Serwisy spolecznosciowe a mlodziez (w USA), dostepny pod: http://www.pewinternet.org/PPF/r/198/report_display.asp Ciekaw jestem jak wyglada to u nas.
Może spróbujemy się dowiedzieć? Ktoś pomógłby mi przygotować ankietę?