31.03.2007
Wrażenia z CeBIT-u 2007
Dzięki wielkiej uprzejmości ekipy z wrocławskiej firmy Livechat byłem na targach CeBIT 2007 w Hannoverze.
Było świetnie. Oprogramowanie, sprzęt i usługi, mniej więcej po równo. Na początku myślałem, że to sprzęt będzie ciekawszy. Nowe gadżety, małe mobilne urządzenia (z którymi jestem bardzo do tyłu), nowe metody interakcji z maszynami itp. Okazało się jednak, że software był dla mnie nieco ciekawszy.
Opisuję kilka ciekawych rzeczy, które miałem okazję zobaczyć i dotknąć.
1. Nowe, świetne narzędzia eye tracking szwedzkiej firmy Tobii

Niedługo wypuszczą nowe modele eye trackerów w postaci monitorów (jeśli komuś się nie powie, nie zorientuje się, że w środku jest coś, co wie, gdzie człowiek patrzy). Od momentu podejścia do włączonego monitora do momentu, w którym on już wie, na co patrzymy (czyli pozwala przeprowadzić badanie interfejsu albo ) mija dosłownie kilka sekund! Nie wiem - może dwie, może trzy? Rewelacyjnie płynne.
Kończą też już nową wersję oprogramowania do projektowania i prowadzenia badań stron WWW, interfejsów i tym podobnych. Widziałem w działaniu - też znakomite!
2. Ramka na zdjęcia… na USB
Coś dla mojej mamy, która mówi, że zdjęcia cyfrowe to nie zdjęcia, bo nie może sobie ich pooglądać (ponieważ nie korzysta w ogóle z komputerów, nie umie). Ramka na półkę, do której ładuje się fotki i można sobie wyświetlić wybraną fotkę albo zrobić slideshow. Zabawne.
3. Lepszy desktop search
Beagle++ to projekt lepszej wyszukiwarki desktopowej, jak Google Desktop Search czy X1. Lepszej, ponieważ zawierającej parę cwanych mechanizmów:
- załóżmy, że masz trochę plików z wyjazdu do Hiszpanii. Na przykład dokumenty o Andaluzji i Madrycie. Obecnie jeśli w treści tych dokumentów nie występuje słowo Hiszpania, a wpiszesz do wyszukiwarki desktopowej właśnie “Hiszpania”, raczej ich nie znajdziesz. Beagle++ natomiast korzysta z jakichś mechanizmów sieci semantycznej (piszę “jakichś”, bo nie wgryzłem się jeszcze), w każdym razie potrafi wiązać wiele dokumentów lepiej niż proste wyszukiwanie tekstowe stosowane obecnie
- załóżmy, że często korzystasz z dwóch dokumentów naraz. Na przykład z dokumentu tekstowego i arkusza Excel (ja tak robię podczas pracy nad projektami dla klientów: różne rzeczy przechowuję w różnych miejscach). Beagle śledzi takie informacje i gdy znajduje jeden z tych dokumentów np. po słowie kluczowym, podsuwa też drugi, jako blisko z nim związany
Jest wersja testowa Beagle dla systemu SUSE. Jeśli się tym pobawisz, daj znać, jakie masz wrażenia.
4. Mała klawiatura z zadziwiająco dużą liczbą klawiszy
Małe rozmiarowo klawiatury, na których jest m.in. pełna klawiatura numeryczna oraz poszczególne znaki przestankowe mają osobne klawisze. Nie wiem, czy by się sprawdziły te osobne znaki przestankowe (przyzwyczajenie?), ale fajny gadżet.
* Ogólne spostrzeżenia po targach
- “wszystko” ma już ekran dotykowy
- innowacja to słowo-klucz
- duże firmy (IBM, T-Mobile, SAP i inne) stworzyły naprawdę piękne przestrzenie targowe - wspaniałe!
- świetna organizacja przestrzeni dla zwiedzających: nie da się zgubić (super oznaczenia wszędzie), dużo miejsca, wszystko świetnie przemyślane
- ponętne, czasem nie do końca ubrane hostessy to najskuteczniejszy i stosowany przez wielu wystawców sposób na ściągnięcie odwiedzających do swojego stoiska. Trochę słabiej działa super marka (np. IBM), gratisy oraz konkursy. Daleko w tyle są słowa takie, jak wspomniana wyżej innowacja. Generalnie dwa dni na targach wystarczyły mi, żeby wiedzieć, jak nie przygotowywać stoiska w przyszłości :)
Na koniec wszystkie zdjęcia z mojego wyjazdu.



Beagle++ zapowiada się bardzo ciekawie, gdyby była tylko wersja testowa na windows :(
Ramka na zdjęcia… na USB
Takich rzeczy jest masa na rynku. Kumpel z pracy, zajmujący się m.in. wyszukiwaniem gadżetów dla naszych klientów testował taką ramkę, która odtwarzała video (na pewno mpegi, zapewne movy, a nie pamiętam czy też avi), miała własne IP (poza portem USB, “stacją” kilku formatów kart pamięci miała też gniazdo RJ-45) i oczywiście pokazywała zdjęcia :) Dwa przykłady: http://www.ramka-cyfrowa.pl/index2.html i http://www.samsung.com/pl/products/monitor/tft/photoframe/spf_07n.asp (to chyba to widziałem na żywo w pracy)
Łukasz: tak, właśnie takie rzeczy mniej więcej pokazywali. Nie zagłębiałem się w szczegóły: wyobraziłem sobie po prostu największy zysk z takiego urządzenia - rzesze przeciwników fotografii cyfrowej może pokazać zaproszonym na kawę znajomym “swoje” fotki mimo że są cyfrowe.
Na CeBIT było mimo wszystko dużo sprzętu całkowicie zwyczajnego, leżącego na półkach. Na przykład przyjechało z Azji mnóstwo producentów myszek i klawiatur. Ot, takich zwykłych myszek i klawiatur.