4.06.2007
Backup doskonały: szukam
Powiedzcie mi proszę, jak wy robicie swój backup, co? Szukam czegoś, co ostatecznie rozwiąże tę kwestię i do dzisiaj nie znalazłem fajnego rozwiązania.
Wymagania od całego “systemu” kopii zapasowej mam następujące:
- da się go skonfigurować tak, że działa w tle - żadnego klikania “zrób backup”
- kopiuje tylko wybrane przeze mnie katalogi i pliki
- szyfruje to wiarygodną dla mnie metodą (najlepiej coś open source) po stworzeniu archiwum
- po stworzeniu archiwum i zaszyfrowaniu mogę zrobić z tym jedną z dwóch rzeczy do wyboru: składować lokalnie (i sobie już odpowiednim narzędziem po sieci lokalnej coś z tym zrobię) albo wysłać gdzieś w sieć, także automatycznie (czyli jakaś wtyczka typu FTP czy cokolwiek innego)
- bezpieczne miejsce w sieci, gdzie będę mógł sobie to składować (może być płatne, ale pewne)
- minimalizuje wysyłane przez sieć dane przez pamiętanie które pliki zostały zmienione od czasu ostatniego backupu (incremental backup - nie chcę za każdym razem backupować ponownie setek megabajtów dokumentów, które ostatnio zmieniłem rok temu)
- przywrócenie z backupu pozwala mi na samodzielne odtworzenie struktury katalogów / plików bez żadnych komercyjnych narzędzi; przykładowo, jeśli to będzie skompresowane gzipem i zaszyfrowane czymś ogólnodostępnym, to czuję się bezpiecznie; jeśli archiwum będzie trzymane w zamkniętym formacie, jestem trochę uzależniony
Macie coś takiego? Albo coś, co spełnia większość z tych postulatów? Czegoś tu pewnie brakuje… bo piszę to w pośpiechu, będąc wkurzonym na własną nieporadność i ociężałość w tym temacie.
Ciekawostka z okolicy: projekt Unison (file synchronization tool for Unix and Windows).

Jestem zadnia, że gdyby istniał dobry program do robienia kopii bezpieczeństwa to ludzie częściej by je robili.
Jakiś czas temu szukałem programu o wymienionych przez ciebie cechach i nie znalazłem :(
Pod Linuksem skończyło się na skrypcie basha, pod Windowsem używam programu Abakt
PS
Podobnie wygląda sprawa z programami do obróbki plików pdf. Zdecydowana większość jest płatna. Ostatecznie znalazłem pdftk, który spełnia moje oczekiwania.
Hmmmm
Sprawdź http://mozy.com/ :)
Bacula.(kropka).
Cobian Backup http://www.educ.umu.se/~cobian/cobianbackup.htm
Polecam rsync-a :)
Podobnie jak Michał polecam rsync-a :D
W domu pod linuxem mam skrypt pythonowy, który wykonuje backup inkrementacyjny wszystkiego co mam w katalogu /home/marcinb/… Całość zapisywana jest na płycie DVD, która jest non-stop w napędzie (wymieniam ją raz na dwa-trzy miesiące, kompresja jest dość efektywna). Szyfrowanie przez GPG, kluczem elGamala.
Polecam też rozwiązanie takie: katalog domowy użytkownika montowany sieciowo, poprzez nfs (czy jakiśtam windowsowy odpowiednik) i dobrze zarządzany serwer z backupami. Sprawdza się w firmach, gdzie jest administrator zarządzający backupami.
Takie rzeczy to tylko na Macu. ;)
Ludzie, jesteście wspaniali. :P
Jak coś z tego użyję z sukcesem (lub nie ;), dam znać.
OK, na pierwszy ogień poszedł Cobian Backup, wskazany przez Maćka w komentarzu #4. Robi świetne wrażenie, jest pod Windows (pracuję w tym systemie), spełnia - podobnie jak pozostałe wskazane przez Was systemy - wszystkie wymogi, z wyjątkiem składowania online: to zapewniam sobie przez wykupiony hosting.
Korzystając ze wskazówek w komentarzach zainstalowałem dwie z wymienionych aplikacji:
Cobian Backup - również mi się podoba: robi co do niego należy: w określonych odstępach pakuje nowe pliki i wysyła na serwer. Nie widzę jednak sposobu na szybkie odnalezienie w taki sposób zbackupowanych plików. Trzeba po prostu ręcznie ściągnąć i wypakować całego zipa. Przy dodawaniu przyrostowym codziennie wrzucany jest nowy zip, tylko z nowymi plikami - i tutaj znalezienie pliku może być już problemem.
Można tego uniknąć nie stosując pakowania, ale wtedy troszkę więcej miejsca na FTP potrzeba…
Mozy - trochę mnie wkurzył za domyślne sugerowanie zbackupowania prawie całego dysku - wycinając rzeczy niepotrzebne dało się zejść spokojnie poniżej 2GB. Odzyskiwanie przez interfejs webowy, niestety nie natychmiastowe. Zaznaczam co chcę odzyskać i … po jakimś czasie dostaję maila, że mogę już to ściągnąć.
Acha i co zauważyłem przed chwilą: nie da się go przekonać, aby nie wrzucał podkatalogów “moich dokumentów” (jak np. “moje obrazy”), ustawiłem mu jawne blokowanie takich katalogów, jeśli nadal będzie kombinował, dam sobie spokój.
Hmm, nie myślałem, że będę kiedyś pisał o narzędziach Microsoftu, ale wiecie, że Windows też ma swoje narzędzie do backupu? Nie spełnia niestety wszystkich postulatów, ale jest dość użyteczny. Też byłem zmęczony szukaniem jakiegoś dobrego rozwiązania, a w firmie w której pracuje zalecali właśnie to, spróbowałem i może nie jest super, ale nie chce mi się dale szukać. Narzędzie nazywa się ntbackup i powinno być standardowo w sysytemie. Umożliwia zaplanowanie robienia beckupów, robi to w tle, można wybrać tylko katalogi, robi backup inkrementacyjny, potrafi wysyłać backup w sieć (w firmie mamy serwer, na którym każdy ma konto i gdzie ten program sobie pliki wrzuca), bardzo łatwo przywraca się wybrane/wszystkie pliki. Wady - własny format pliku (ale nie wiem, może użyli zipa…), no i brak szyfrowania.
a na maca coś jest?
Do adameq
Napisałeś, że ntbackup robi backupy w tle. Pracuję nad tym od tygodnia i nie udało mi się napisać formułki, która działałaby właśnie w tle. Np
ntbackup backup “%userprofile%\Pulpit” /f “c:\orbis\backup$\firstPulpit.bkf”
bardzo ładnie robi kopię, ale niestety nie w tle. Jeżeli możesz napisz jak to u Ciebie się dzieje. Być może jeżeli ntbackup uruchamia się z harmonogramu, to wtedy działa w trybie cichym, ale też nie wiem jak napisać taką komendę. Potrzebuję konkretną komendę do zastosowania w kompie zdalnym - nie mogę otworzyć kreatora.
Z góry dzięki za pomoc
mopiaty@gmail.com
Z backupwami walczę od długiego czasu. Ostatni rok walczyłem z Cobian backupem, którego w końcu zastąpiłem programem dużo lepszym - SyncBack SE.
Co mi nie pasowało w Cobianie? Backupy robi zawsze podwójne - jeden na komputer w pomieszczeniu obok, a drugi offsite, poza kraj za pomocą ftp. I niestety Cobian potrafił bardzo często się zacinać przy backupach przez FTP.
SyncBack natomiast sprawuje się nieźle. I ma dużo, dużo więcej opcji do ustawienia, włącznie z czymś tak ważnym jak “versioning”. A cena 30usd jest az smieszna…