Archiwum artykułów: Warto zajrzeć

Spotkanie Grill IT 3 we Wrocławiu

W najbliższy wtorek 16 stycznia 2007 w godz. 18:30-22:30 organizujemy w hotelu Best Western kolejne spotkanie Grill IT we Wrocławiu. Będzie kilka krótkich prezentacji i dużo okazji do pogadania z ludźmi robiącymi coś w Internecie, z Wrocławia i innych miast.

Zapraszam! Ja opowiem trochę o newsletterach - prawdopodobnie na (bardzo) wesoło.

Aktualne informacje o spotkaniu są zawsze na stronie Grill IT.

Nieuchwytny wpływ reklamy

Dawno, dawno temu napisałem krótkie opowiadanko Reklama w tecHCIty o ulotnym wpływie reklamy na nasze życie.

Najnowszy komiks OK-Cancel mówi dokładnie o tym samym. Polecam! :)

Światowy Dzień Użyteczności WUD 2006

14 listopada 2006 to drugi Światowy Dzień Użyteczności (World Usability Day).

W Warszawie organizowany jest z tej okazji wieczorek w Coffee Point.

Spotkanie usability w Coffee Point

Czas: wtorek, 14.11.2006, 18:00
Miejsce: Coffee Point, Krakowskie Przedmieście 11, Warszawa
Program: krótkie prelekcje na temat usability (Krzysztof Urbański, Szymon Błaszczyk, Robert Drózd) oraz rozmowy, rozmowy…

Szczegółowe informacje o imprezie są na stronie http://wud.isoc.org.pl.

Możliwe, że będe obecny na tym spotkaniu; tego samego dnia ma mieć miejsce jeszcze jedno wydarzenie, związane z powstającym polskim oddziałem UPA. Gdy będę znał szczegóły, dam znać.

TP+Orange=nowy portal Grupy TP

Telekomunikacja Polska oraz Orange połączyły swoje serwisy internetowe w nowy Portal Grupy TP.

Na pierwszy rzut oka zgrabnie połączono trzy światy: telefon domowy, telefon komórkowy, internet (pisany w menu małą literą).

Generalnie połączone zostały zasoby obu serwisów, trzy wiersze nawigacji (typ usługi, menu dla tego typu usługi i wyszukiwarka) pozostają z grubsza niezmienne na wszystkich stronach. Lepiej niż przedtem wygląda kod stron (XHTML), nie ma nadużywanych kawałków Flasha.

Strony wejściowe wyglądają naprawdę ciekawie, zajrzyjcie.

TrueCrypt

TrueCrypt to rewelacyjny program do szyfrowania danych. Open source. Są wersje pod Windows i Linux. Niesamowicie wygodny w użyciu i wydajny. Korzystam z niego od kilku miesięcy i ani razu nie miałem powodu, by narzekać.

Program pozwala stworzyć na stałe wirtualną zaszyfrowaną partycję w pliku. Mam więc plik X.tc gdzieś na dysku twardym swojego notebooka. Przy uruchomieniu komputera zaraz po zalogowaniu wpisuję hasło i pojawia się nowy dysk, na którym mam dane firmowe. Jednocześnie firmowa poczta jest w profilu Mozilla Thunderbird na tym właśnie zaszyfrowanym dysku. Całość wygląda więc prawie identycznie, jak montowanie i odmontowanie dysku w Linuksie.
Rezultat: dane firmowe są dość dobrze zabezpieczone. Wyłączając komputer nie trzeba nic więcej robić. Hibernacja lub wylogowanie powoduje “odmontowanie” dysku, jeśli tak sobie zdefiniujemy sposób działania programu. Do dyspozycji jest wiele bardzo świeżych, dobrych algorytmów szyfrujących (np. AES), których wydajność na typowym komputerze przewyższa prędkość zapisu na dysku twardym.

Aplikacja ma znacznie więcej możliwości, ale powyższa jest dla mnie najważniejsza.

Co najlepsze, TrueCrypt ma naprawdę dopracowany interfejs, w tym świetnie przygotowane wyjaśnienia trudnej przecież tematyki bezpieczeństwa danych w okienkach dialogowych. Trochę niezręcznie przygotowano mechanizm automatycznego montowania szyfrowanych partycji, ale poza tym całość jest naprawdę elegancka. Polecam!

Skrót do wiedzy w Firefox

Przedstawiam drobiazg dla tych, którzy lubią przyspieszać swoją pracę dzięki klawiaturze i korzystają z Firefoksa.
Korzystam od pewnego czasu ze świetnej funkcji nadawania skróconych nazw bookmarkom w Mozilla Firefox. Działa to tak, że wpisuję w pasku adresu: “a firefox“, mając zdefiniowane pod “a adres http://answers.com/.

Ponieważ adresy poszczególnych haseł na Answers.com są postaci answers.com/haslo, a Firefox dokleja wpisane po “a” słowo do adresu, otwierana jest od razu strona definicji słowa Firefox.

Oprócz tego korzystam z angielskiej Wikipedii, mam ją pod “w“, np. “w firefox“, przy czym tutaj doklejane jest http://en.wikipedia.org/wiki/.

Tak jest zazwyczaj trochę szybciej niż wchodzić na stronę Answers (ładuję od razu właściwą stronę) czy Wikipedii, no i nie muszę w okienku wyszukiwania przeglądarki co chwilę zmieniać Google na coś innego.

Trik ten poznałem jakiś czas temu na którymś polskim blogu, nie pamiętam jednak, komu dziękować.

Time Zone Check

Time Zone Check to mapa świata i zegar w jednym. Wskazujesz myszką kraj czy ogólniej obszar, a mapa podświetla całą jego strefę czasową i podaje godziny oraz główne stolice, w których te godziny obowiązują. Wprawdzie nie wiem, czy mapa przyda się tym, których chyba mają na myśli autorzy (osobom dzwoniącym pomiędzy strefami czasowymi), ale na pewno daje dużo frajdy!

Co ciekawe, na dole mapki jest pole, w które można wpisać nazwę miasta — zostanie ono wtedy zaznaczone na mapie. Kilka miłych zaskoczeń:

  • Po wpisaniu nazwy “Wroclaw” znalazłem Wrocław! A więc mają nie tylko stolice.
  • Aplikacja obsługuje polskie litery!
  • Nie trzeba podawać nazwy państwa (zazwyczaj w formularzach tego rodzaju trzeba podać miejsce w formie amerykańskiej chyba, “miasto, państwo”).
  • Jeśli jest kilka miast o takiej samej nazwie na świecie, pokazane zostają wszystkie, np. kilka miast Santiago.
  • Wpisanie “Warsaw” daje 2 rezultaty (sprawdź sam, gdzie jest na świecie druga Warszawa; może jest ich więcej, tylko nie wszystkie są w bazie tego programu, ale i tak to ciekawostka).
  • Mapa i wszystko, co się w niej znajduje, całe jest skalowane do rozmiaru okna (technologia Flash).

Program ma kilka mankamentów, o których napisałem autorom, ale ogólnie jest to bardzo fajna, miła w użyciu, wesoła aplikacja. (Ciekawe, czy macie podobne odczucia.)

Po spotkaniu nt. usability w Warszawie

Wczoraj odbyło się w Warszawie spotkanie poświęcone użyteczności organizowane przez ISOC Polska. Spotkaliśmy się w kawiarni CoffeePoint.

Miałem przyjemność opowiedzieć o kursie usability Tomka Karwatki oraz trochę o potrzebach użytkowników - głównie na podstawie tego, co wyniosłem z lektury i odsłuchu materiałów Jareda Spoola na ten temat. Było o wiedzy narzędziowej i dziedzinowej (czym się różnią i dlaczego obie są ważne), o Larrym, podeszwie i inukshukach.

Tych, którzy wczoraj mnie słuchali, proszę o skomentowanie - co Wam się podobało, co mógłbym poprawić? Co sądzicie na ten temat?

Same slajdy są dość specyficzne (pojedyncze słowa, hasła zamiast typowego dla PowerPointowego standardu konspektu), ponieważ próbuję wyrobić sobie interesujący i mocny styl prezentowania, ale mam nadzieję, że mimo to są w miarę zrozumiałe.

Oprócz mojej prezentacji wystąpili też Karolina Kulicka i Michał Bukowski z ministerstwa informatyzacji (albo pokrewnego - nie jestem pewien, w którym właściwie obecnie pracują) - opowiedzieli oni o e-dostępności.

Na koniec rozmawialiśmy trochę o tym, gdzie właściwie użyteczność ma zastosowanie, czyją jest odpowiedzialnością, jak to się ma do istoty Internetu - ale miałem wrażenie, że trochę za brakło konkretnych pytań czy zagadnień, o których można by podyskutować, i byliśmy dość mocno ograniczeni czasowo.

Po tym i po poprzednim spotkaniu (też w Warszawie, kilka miesięcy wcześniej) wydaje mi się, że jest naprawdę duże zainteresowanie tym tematem przynajmniej wśród ludzi zajmujących się Internetem, ale używany słownik jest bardzo różny. Przydałoby się zorganizować jakieś tematyczne dyskusje dotykające co najmniej dwóch tematów: jak przekonywać, że warto dbać o użyteczność, oraz czym różni się dostępność wąsko pojęta (niepełnosprawni) od szeroko pojętej (starsi, alternatywne metody dostępu, neutralność technologiczna, universal usability).

Dziękuję organizatorom, zwłaszcza Krzyśkowi Urbańskiemu, Szymonowi Błaszczykowi i Marcinowi Gabrowskiemu, za zaproszenie i opiekę - powrót do Wrocławia miał być wyczerpujący (i był taki), bardzo chcieli mnie zatrzymać na noc, abym nie wędrował jakimiś dziwnymi pociągami. Nie dałem się przekonać, potem musiałem się wracać po kamerę, ale dzięki pewnemu taksówkarzowi wszystko dobrze się skończyło…

« nowsze artykuły     starsze artykuły »