28.12.2008
Mój nowy blog
Zacząłem pisać nowy blog oraz towarzyszący mikroblog na Twitterze pod tytułem Get Practical. Mniej fantazji i komputerów, więcej na temat “życia”.
Zapraszam.
Zacząłem pisać nowy blog oraz towarzyszący mikroblog na Twitterze pod tytułem Get Practical. Mniej fantazji i komputerów, więcej na temat “życia”.
Zapraszam.
Po 3 latach prowadzenia bloga zawieszam Elsinterakcję.
Ten blog nie będzie już rozwijany, chyba że zdarzy się coś dla mnie nieprzewidzianego. Jeśli wrócę do pisania, będzie to już po angielsku i nie na temat HCI. Może będzie to podcast.
Skończyłem pracę w działce usability/user experience/HCI, i zajmuję się własnym startupem. Moje zainteresowania przesunęły się bardzo daleko od tego, o czym tutaj pisałem. Dzięki za mnóstwo fajnych dyskusji w komentarzach, począwszy już od pierwszego artykułu (http://elsinterakcja.pl/2004/10/nieaktualnosc/).
Zawartość i domena oczywiście zostają - osobom, które EI nie czytywały, polecam zwłaszcza najlepsze artykuły (wybór mój).
Regularnie spotkać mnie można przede wszystkim na wrocławskich spotkaniach internetowych Grill IT, które współorganizuję.
Basecamp i inne aplikacje webowe 37 Signals mają podobną strukturę sprzedażową oraz interfejs. Podoba mi się bardzo ten model - jest prosty i elegancki (mam na myśli zarówno model biznesowy, używany język i ogólne cechy softu, np. możliwość wyeksportowania całych swoichdanych z ich systemu, czyli łatwa droga ucieczki na wypadek problemów).
Na wzór Basecampa tworzone są nowe biznesy, niektóre dosłownie kopiują strukturę serwisu sprzedażowego, nazewnictwo, model sprzedaży itp. Wygląda to fajnie. Przykłady: Wufoo (edytor formularzy online + płatność itp.) oraz Vershionshelf (repozytorium SVN online).
Przykład: porównajcie te trzy strony.
Zresztą sam zamierzam to kiedyś skopiować. :)
Zobaczyłem dzisiaj chyba najciekawszy opis błędu w całej mojej karierze użytkownika elektroniki (kliknij miniaturę, żeby obejrzeć obrazek):
“EFT0039: Błąd Altamiry. BGE0515 DOSTĘPNA KWOTA (123) NIEWYSTARCZAJĄCA. NR AUTOR 611.”
Błąd Altamiry. Fantastyczna nazwa - pewnie nazwa jakiegoś modułu w systemie banku. Przypomniał mi się jeden z moich najciekawszych projektów studenckich, prototyp rozproszonego systemu modelującego stacje meteorologiczne, w którego kodzie poszczególne moduły nazwaliśmy imionami bóstw związanych z pogodą, m.in. Tahiri oraz Ilmarinen.
PTI (polskie tow. informatyczne) organizuje po raz 23. “Jesienne Spotkania PTI“.
Ciekawostki:
Ja obecnie myślę nad udziałem w tej konferencji oraz tematem, który mógłbym zaproponować.
Uncle Mark is a short, witty, very atypical gift guide. Since Mark Hurst is really into user & customer experience, trust me on this one and just read this thing. It takes 10 minutes, and you’ll probably learn what kind of device to buy for yourself. I did.
Note: I read Mark Hurst’s new “Bit Literacy” book I mentioned a couple of months ago. Good, though if you’re a geek and you know what Getting Things Done is, you probably won’t need it. The rest of you here - better get a copy. The book may solve email, website and media overload you experience for a long time.
Antyspam ma za zadanie odsiać śmieci i nie odsiać “pożądanej” przesyłki. Niestety, antyspamy od czasu do czasu się mylą:
Sytuacja nr 2, to jest false positive, jest zabójcza. Powody:
Przykład ilustrujący, jak krytycznie to wpływa na codzienność użytkowników:
Codzienna wymiana e-maili w środowisku biznesowym. X rozmawia z Y na jakiś temat przez telefon albo osobiście wymieniają się wizytówkami. Umawiają się na kontakt emailowy. X wysyła email do Y i prosi w nim o odpowiedź. List zostaje zabity przez antyspam, na przykład ze względu na załącznik oraz słowa w treści, albo dlatego, że jakiś spamer podszywał się pod domenę nadawcy (pech tej firmy) i trafił na czarną listę antyspamu serwera Y.
Po tygodniu X jest wkurzony, że nie dostał odpowiedzi, a Y jest wkurzony, że nie dostał żadnego emaila. Jeśli ludzie są wyrozumiali i się skontaktują (jeśli!), to może to sobie wyjaśnią. Ale źle skonstruowana technologia właśnie spowodowała opóźnienie w biznesie oraz napiętą relację u samego jej początku - niefajnie!
To samo może się zdarzyć u dwóch kontaktujących się już od dłuższego czasu ludzi.
Miałem ten problem z Gmailem już kilkukrotnie. Niektórzy znajomi, do których wysyłałem maile, nie dostali ich i w ogóle nie wiedzieli, że coś im wysyłałem. Nie przeglądali folderu spam (trudno im się dziwić).
Ludzie jeszcze myślą, że to “ich wina”, że to oni “coś źle zrobili”. Co więcej, ponieważ takie działanie antyspamu pozostaje (potencjalnie) niezauważone, to przynajmniej jeden z użytkowników myśli, że wszystko jest OK.
Ale ja nie mam wątpliwości, że nie jest OK. Jedyny dla mnie akceptowalny antyspam to taki, który ma 0% false positive. Może przepuszczać 1/4 spamu, ale nie ma prawa nie dostarczyć mi wiadomości, którą wysłał do mnie mój znajomy czy np. agent firmy, która chce ze mną nawiązać współpracę. Zwłaszcza jeśli to jest pierwszy kontakt (pierwszy i dlatego wrażliwy, także na blacklisty itp., bo antyspam nie ma podstawy do akceptacji listów typu “wysłali do siebie po 2 emaile, więc chyba się znają”).
Dlatego wszędzie, gdzie mogę, wyłączam antyspamy, filtry niechcianej poczty itp. Zbyt wiele razy już się sparzyłem.
W poniedziałek 11 czerwca wieczorem jest spotkanie Grill IT w Krakowie, współorganizowane przez wrocławski team Grill IT. Jadę tam m.in. z Sebastianem z Web 2.0. Na spotkaniu jest limit miejsc,
Będę tam opowiadał o nowym projekcie, którego jestem pomysłodawcą i współprowadzącym. To znaczy zrobię kolejną żywiołową prezentację — tym razem przedstawię koncepcję agentów szukających informacji m.in. w przyszłości i kilka zastosowań, oraz opowiem, co już zrobiliśmy (ja i ludzie z Instytutu Informatyki UWr) i w jaką stronę projekt się rozwija.
Zapraszam! (Jak to było w którejś reklamie — będzie się działo.)